Czego nie jeść w ciąży? Część 3 – toksyny w żywności

Z poprzednich części artykułów dowiedziałaś się jakich produktów unikać ze względu na ryzyko zakażenia (patrz tutaj), oraz dlaczego nie powinnaś jeść w ciąży wątróbki (patrz tutaj). W ostatniej części dowiesz się jakie produkty mogą być ryzykowne ze względu na występujące w nich toksyny.

Rtęć

Ryby czyli rtęć – Niejednokrotnie podkreślałam konieczność spożywania kwasów DHA w ciąży. Są to niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, których nasz organizm nie potrafi wytworzyć, a bardzo ich potrzebuje. Rozwijający się mózg dziecka potrzebuje znacznych ilości kwasu DHA czyli dokozaheksaenowego.  Z tego powodu zaleca się spożywanie tłustych ryb morskich najlepiej 2 razy w tygodniu, a jeśli podaż ryb jest niewystarczająca suplementację.

No ale ryby mają rtęć, to chyba są trujące, prawda?

Niekoniecznie, tak naprawdę ryby o znacznej zawartości rtęci są u nas słabo dostępne. Tak szczerze, kiedy ostatni raz jedliście rekina, makrelę królewską albo miecznika?

Do bezpiecznych ryb należą: łosoś, makrela atlantycka, pstrąg. Tuńczyk jak najbardziej może być spożywany, ale lepiej nie jeść go częściej niż raz w tygodniu.

źródło https://www.mp.pl/pacjent/pediatria/zywienie/72288,kwasy-omega-3

Alkohol

Ani lampka wina, ani trochę piwa. Nie ma bezpiecznej ilości alkoholu w ciąży na żadnym jej etapie. Spożycie alkoholu w ciąży grozi rozwinięciem FAS – alkoholowego zespołu płodowego.

A co z piwem 0% – rynek piw zero bardzo się rozwinął w Polsce. Po pierwsze przeczytajcie etykietkę, ponieważ piwo 0% ma często 0,5% alkoholu. Wypicie kilku takich piw może spowodować, że we krwi znajdzie się już znaczna ilość alkoholu.

Istnieją też piwa 0,0% – te piwa są produkowane w inny sposób i teoretycznie zupełnie nie zawierają alkoholu. Ja osobiście nie przepadam za piwem, ale dla Was skontaktowałam się z Kompanią Kiwowarską, produkująca piwa Lech Free 0,0% oraz Tyskie 0,0%. Firma deklaruje całkowity brak alkoholu w produktach i że jest bezpieczny również dla ciężarnych oraz karmiących. Za resztę nie ręczę i daleka jestem od proponowaniu komukolwiek spożywanie nawet bezalkoholowego piwa. Warto być jednak uważnym ponieważ np. Perła bezalkoholowa zawiera 0,3% alkoholu.  Jeśli uda mi się uzyskać oświadczenia prasowe od innych browarów na pewno pojawi się na ten temat artykuł 😊

Pleśnie

Aflatoksyny to toksyny produkowane przez pleśnie, które są niebezpieczne dla zdrowia, zwłaszcza dla zdrowia kobiet w ciąży i ich dzieci. Co ważne jeśli zauważymy pleśń na części dania/warzywa/owocu/pieczywa. Należy wyrzucić całość. Aflatoksyny mogą znajdować się w całej objętości produktu, mimo że ich nie widzimy.  Warto pamiętać, że pleśń rozwija się szczególnie łatwo w dużych objętościach otwartych produktów jak kasze, orzechy na wagę. Warto kupić mniejsze opakowanie, szczelnie zamknięte.

Kofeina

Nie mam dobrych wieści, Dotychczas podawało się 200mg kofeiny jako bezpieczną dawkę. Najnowsze badania jednak podają, że nawet takie dawki mogą negatywnie wpływać na przebieg ciąży i dziecko. Dowody nie są silne, ale jednak autorzy badania zalecają aby kobiety starające się o ciąże oraz w jej trakcie ograniczyły spożywanie kofeiny. Pamiętajmy, że kofeina to nie tylko kawa, ale także herbata, czekolada i słodzone napoje.

I na koniec kilka mitów

Ananas – nie ma na to, żadnych dowodów na to, żeby jedzenie ananasa przyśpieszało poród. No chyba, że planujecie zjeść 10 kilogramów, ale możecie się zmęczyć samym obieraniem 😊

Papaja – co prawda są pewne przesłanki, że papaja może działać podobnie do oksytocyny, ale tylko jeśli jest niedojrzała i zagadnienie wymaga dalszych badań.

Wszystko można w małych ilościach – no nie, o ile dawka czyni truciznę jeśli chodzi  kofeinę, rtęć itd. Tak w temacie surowych jaj, mięsa ryb, niepasteryzowanego mleka, jedna porcja może okazać się tą niebezpieczną.

Kobiety w ciąży nie powinny spożywać owoców pestkowych np. wiśni, czereśni – skąd się to wzięło? Pestki tych owoców zawierają amigdalinę, która w przewodzie pokarmowym wydziela pewne ilości cyjanowodoru, który jest trujący. Powiesz mi pewnie, no ale Asia przecież ja nie jem czereśni z pestką.

Racja nie jesz. Ale za to jeśli do obiadu u rodziców jest kompot, to mógł on być gotowany całych owoców. A wtedy istnieje szansa, ze trochę tych związków cyjanowodoru przedostało się do kompotu. Rozwiązania są dwa:

  1. Bardziej przeze mnie polecane – pić do obiadu wodę
  2. Mniej bo jednak lepiej pić wodę – Dopilnować, aby kompoty robione były z owoców pozbawionych pestek

POdsumowanie

Z poprzednich artykułów dowiedziałaś się jakich produktów unikać ze względu na ryzyko zakażenia oraz wysokie dawki witaminy A. Wiesz też już jakich ryb unikać, oraz o co chodzi z tymi sławnymi owocami pestkowymi.

Całą serie czego nie jeść w ciąży znajdziesz tutaj <kilk>

Jeśli artykuły Ci się podobały śmiało podeślij je swoim znajomym, mam nadzieję że z nich skorzystają i zapisz się do mojego newsletteru, a na pewno nie przegapisz nowego artykułu na blogu.

Zapisz się na newsletter

* indicates required


 

 

Śledź mnie również na social mediach, gdzie pojawia się więcej ciekawostek o tematyce żywienia kobiet w ciąży, karmiących oraz dzieci.

źródła

Maternal caffeine consumption and pregnancy outcomes: a narrative review with implications for advice to mothers and mothers-to-be
Vitamin A supplementation during pregnancy
https://nutritiondata.self.com/facts/beef-products/3468/2
https://nutritiondata.self.com/facts/poultry-products/666/2
https://nutritiondata.self.com/facts/poultry-products/782/2
Normy żywienia dla populacji polskiej – nowelizacja
Papaya (Carica papaya) consumption is unsafe in pregnancy: fact or fable? Scientific evaluation of a common belief in some parts of Asia using a rat model
Aflatoksyny w żywności – dietetycy.org
Etykieta piwa wymogi prawne
Część 1.Bezpieczne odżywianie w czasie ciąży: obiektywna ocena ryzyka
Część 2 .Co mogę jeść, panie doktorze? Bezpieczne odżywianie w czasie ciąży

Author: Mamo papu

Cześć! Nazywam się Joanna Krasińska. Jestem dietetykiem przyjaznym matce karmiącej. Zajmuje się żywieniem dzieci, kobiet ciężarnych oraz karmiących. Na co dzień pracuje w Szpitalu Klinicznym im. Karola Jonschera Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu z dziećmi do lat 3. Stąd nie obce jest mi też żywienie dzieci chorych. Ukończyłam studia licencjackie i magisterskie na Uniwersytecie Medycznym im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, dlatego wszystkie moje wpisy oraz zalecenia opieram o EBM - czyli naukę opartą na faktach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *