Kawa kawusia – czy kobieta karmiąca może się napić kawy?

Pierwszy post na blogu, tak samo jak to było z postami w social mediach musi być oczywiście na temat mojego ulubionego napoju.

Myślę, że nie jestem jedyna jeśli powiem, że nie wyobrażam sobie dnia bez filiżanki kawy. A kobieta karmiąca piersią to taka sama kobieta jak każda inna i też ma ochotę napić się kawy.

Dla wszystkich miłośniczek małej czarnej mam dobrą wiadomość! Mama karmiąca piersią może spożyć do 300 mg kofeiny. Jak to się jednak ma do praktyki?

Zawartość kofeiny w kawie znacząco różni się w zależności od sposobu parzenia oraz rodzaju samej kawy. Co ciekawe kawa rozpuszczalna zaparzona z takiej samej liczby łyżeczek zawiera jej więcej.

160 ml czyli  filiżanka kawy zaparzona z jednej łyżeczki zawiera od 28,1 do 74 mg kofeiny, odpowiednio z dwóch łyżeczek 53,0 do 136,6 mg.

Oznacza to, że nawet pijąc dwie filiżanki kawy, o największej zawartości kofeiny nie przekroczymy granicy 300 mg.

Nie zapominajmy o tym, że również herbata  (tak zielona też) zawiera kofeinę. Jednak szklanka naparu  (200ml) to nie więcej niż 40 mg.

Obserwuj swoje dziecko, jeśli zauważysz, że po spożyciu przez Ciebie kawy jest pobudzone i/lub niespokojne należy ograniczyć jej spożycie.

Nie zapominajmy o tym, że herbata (tak zielona też) zawiera kofeinę. Jednak szklanka naparu  (200ml) to nie zawiera jej więcej niż 40 mg.

Co zamiast kawy i herbaty?

Zamiast kawy i herbaty wybrać można roiboos, rumianek, imbir,  pokrzywę  oraz herbatki owocowe. Unikać należy naparów z kopru włoskiego, ale o nim w innym wpisie.

Spodobał Ci się wpis? Polub mnie na Facebook oraz obserwuj na Instagramie.

Author: Mamo papu

Cześć! Nazywam się Joanna Krasińska. Jestem dietetykiem przyjaznym matce karmiącej. Zajmuje się żywieniem dzieci, kobiet ciężarnych oraz karmiących. Na co dzień pracuje w Szpitalu Klinicznym im. Karola Jonschera Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu z dziećmi do lat 3. Stąd nie obce jest mi też żywienie dzieci chorych. Ukończyłam studia licencjackie i magisterskie na Uniwersytecie Medycznym im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, dlatego wszystkie moje wpisy oraz zalecenia opieram o EBM - czyli naukę opartą na faktach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *